Stroną dnia jest wpolscemamymocneseo.asia, która dziś pojawiła się na pierwszym miejscu w wynikach wyszukiwania konkursowego słowa. W pierwszej kolejności zaglądamy do whois, żeby zobaczyć, kto się za nią kryje. Szacun, panie Marcinie!
Na stronę regularnie pakowana jest spora ilość tekstu. Treść na stronie głównej dotyczy głównie pozycjonowania i wyszukiwarki Google. Chwała webmasterowi, że nie tworzy strumienia świadomości o niczym, bo mam skłonności do czytania wszystkiego w obrębie wzroku i analizując strony konkursowe czytam co na nich jest….
Treść ładowana jest bardzo regularnie, ze skryptu, który jak widać ma problemy z polskimi znakami w tytułach. Tekst artykułów jest już pisany poprawnie. Duża zawartość tekstowa, absolutna prostota i, jak się za chwilę okaże, właściwe nasycenie słowami kluczowymi.
To strona, którą naprawdę przyjemnie odwiedzić. Przeglądając artykuły, webmaster natchnął mnie do opisania kilku ciekawych tematów na własnym blogu. To cecha charakterystyczna dla wartościowych stron. To także dowód, że nawet na temat wpolscemamymocneseo można stworzyć coś sensownego. Strona z egzotycznym rozszerzeniem .asia wyróżnia się oryginalną treścią. Skłania do wysiłku i pracy nad własną witryną, a także do budowy własnego zaplecza. Za chwilę przejdziemy do analizy linków zaindeksowanych w Google, ale już jeden rzut oka na SeoQuake’a wystarczy, aby przekonać się, jak widoczne są techniki pozycjonowania tej strony. Aktualizacja wpisu wkrótce!
Aktualizacja:
Według SEO Spy Glass (polecam, bardzo dobre narzędzie, choć zasobożerne) do strony prowadzą linki z co najmniej 50 domen zapleczowych, z miejsc, które uznawane są powszechnie za siedzibę es wu el-i. Nie wnikam, czy to nie jest prywatny system zarządzania linkami na zapleczu. Strony są wykonane całkiem ładnie, nie ma mowy o śmietnikach, czy mielonce. Znaczna część tych stron zawiera informacje, które dla zbłąkanego internauty mogą być przydatne.
Do tej popularnej i powszechnie znanej metody (co ciekawe, nie widać zwykłych precli, co nie?;) ) dodano “kilka” linków z profili oraz blogów (analogicznie, jak z zaplecza). Na razie nie jest ich dużo, a te, które są zaindeksowane mogą stanowić ledwie kilka procent tego, co zobaczymy za kilka dni/tygodni.
Nie są to wszystkie dane, które można wyciągnąć na światło dzienne, ale chyba nie o to chodzi. Konkluzja jest taka: dużo treści, częste aktualizacje, trochę linków z dobrych stron, trochę z innych i odrobina szczęścia. Przy okazji, nie ma się co obawiać o geolokalizację.


Konkurs wpolscemamymocneseo « Piwnica’s Blog
March 7, 2011 at 12:41 pm
[...] bywalcy największego forum o pozycjonowaniu w Polsce. Ostatnie wyniki wyłoniły stronę wpolscemamymocneseo.asia, którą szczególnie chcemy zaprezentować, mimo iż nie należy do naszej ekipy biorącej [...]